04.02.2014

MÓJ OSOBISTY ZAKĄTEK KRAWIECKI


Moja pracownia krawiecka znajduję się w sypialni w małej wnęce, podczas gdy nie szyję zasłonięta jest parawanem, aby nie wpływała na porządek i wygląd sypialni. Jest skromna i niewielka, lecz dobrze zorganizowana gdzie wszystko ma swoje miejsce.
Maszyna to stary łucznik 884 odziedziczony po cioci, niekiedy mam z nią problemy dlatego już odkładam pieniążki na nową :)



 Mały zakątek, który pochłania mnie bez końca wyłania się po odsłonięciu parawanu.




A to moje nici w artystycznym nieładzie :) 




Oraz teczka z posegregowanymi magazynami i wykrojami.






3 komentarze:

  1. Piękny ten Twój zakątek a maszyna zacna. Ja sama pierwsze kroki maszynowe stawiałam na Łuczniku, ale jeszcze wcześniejszym modelu Predom 432.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś bardzo zdolną i kreatywną dziewczyną:)
    http://www.mkujawska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że masz taki własny szyciowy kąt.

    OdpowiedzUsuń