03.03.2016

MASZYNA DO SZYCIA SILVERCREST

Z łucznikiem musiałam się pożegnać przez co miałam chwilową przerwę w szyciu. W lutym miałam urodziny i mąż sprawił mi nową wspaniałą maszynę SilverCrest. Maszyny tej firmy dostępne są w Lidlu. Z doświadczenia wiem, że często w tym sklepie są promocje a towaru dają bardzo mało. Mąż, aby ją kupić musiał wcześniej zwolnić się z pracy i stanąć w kolejce jeszcze przed otwarciem. Ludzi przybywało, a gdy otworzyli zaczął się wyścig po sklepie. Mężowi na szczęście udało się złapać karton z wybranym przeze mnie kolorem (ostrzegłam go, że bez maszyny ma się nie pojawiać w domu ;)) i udać się do kasy. Opowiadał, że na cały sklep dali tylko -UWAGA- dwie maszyny! Kobieta, która kupiła drugą i zarazem ostatnią błagała, aby się z nią zamienił kolorami.
I tak oto jest ze mną SILVERCREST SNMD 33 A1 metaliczny szary z białym za jedynie 379 zł! :)


Zalety maszyny:

  • wygląd bo to jest to, co rzuca nam się od razu w oczy, gdy na nią spojrzymy. Eleganckie wykończenia sprawiają, że wygląda na droższą,
  • ciche szycie - przetestowana przy śpiącym trzymiesięcznym niemowlaku,
  • 32 ściegi - m. in. ściegi overlockowe, zygzakowy trójstopniowy, streczowy i patchworkowy ,
  • 4 stopki - do zamków błyskawicznych, lamówki, przyszywania guzików oraz robienia dziurek na guziki,
  • instrukcja - świetnie wszystko opisane, jasne instrukcje i obrazki,
  • podświetlenie led - szyję zazwyczaj wieczorami więc lampka sprawdza się idealnie,


Wady maszyny:

  • szybkość szycia - jednak nie nazwałabym to wadą. Porównanie mam z Łucznikiem Zofia 2015, jej pedał był bardzo czuły co powodowało, że igła czasami szyła jak szalona. Tak więc SilverCrest wydaje się jakby wolniejsza, lecz nie sprawia mi to problemu.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz